Relacje damsko-męskie... i nie tylko, cz. 8

Bajka o bzie i kapuście:
Bez kobiety noc taka pusta.


 

Jaka jest różnica między kobietą a mężczyzną?

  • Kobieta chce by jeden mężczyzna zaspokoił wszystkie jej potrzeby.
  • Mężczyzna chce by wszystkie kobiety zaspokoiły jego jedną potrzebę.


    - Kiedy pojawiają się pierwsze objawy ciąży?
    - Pierwsze objawy ciąży to wytrzeszcz gałek ocznych. Pojawia się zaraz po pęknięciu kondoma.


    Kobiety do 20 roku życia są jak pchełki - z łóżka na łóżko, między 20-40 jak flanele - nie do zdarcia, a po 40 - jak cebulki - jak się rozbiorą, to tylko płakać


    A faceci - do dwudziestki jak flecik - raz dmuchniesz i już gra, między 20 a 40 jak fortepian: 3 godz. strojenia, 2 min. grania, po 40 - jak konferansjer - on zapowiada, a gra już kto inny


    Jeżeli o dziewczynie mówią, że jest ładna i mądra, to znaczy że kochać się z nią jest nie tylko przyjemnie, ale i interesująco.


    Pewna para, która wybrała się na wystawę malarską, zatrzymała się na dłużej przy jednym z obrazów. Obraz przedstawiał 3 bardzo czarnych i kompletnie nagich mężczyzn - 2 miało czarne penisy, ale środkowy różowego. W czasie, gdy tak stali zastanawiając się nad symboliką dzieła, podszedł do nich autor - Irlandczyk.
    - Mogę wam pomóc z tym obrazem? Jestem tym, który go namalował.
    - Bardzo nam się podoba ten obraz, ale kompletnie nie rozumiemy, dlaczego namalowałeś trzech Murzynów na ławce i środkowy ma różowego penisa, gdy dwaj pozostali mają czarne.
    - Ooo, zinterpretowaliście mój obraz zupełnie źle, to nie są Murzyni, to są irlandzcy górnicy, a ten pośrodku był na lunchu w domu...


    Stoi kobieta przy drodze i czeka na "okazję". Ponieważ do najmłodszych już nie należała, stała już dość długo. Nagle zatrzymuje się przed nią samochód i siedzący w nim mężczyzna wychyla się i woła:
    - Niech pani wsiada! Ja nie jestem z tych, co biorą tylko młode i ładne.


    Sobota rano. Na rogu ulicy stoi stara prostytutka. Widać, że przez całą noc nikt jej się nie trafił. Nagle staje koło niej czerwony polonez i wysiada z niego chłop w waciaku. Podchodzi do prostytutki i pyta się:
    - Kotku, co zrobisz za 150 złotych?
    - Ha! Za 150 wszystko...
    A chłop:
    - To świetnie, jedziemy murować!


    Lub nieco inaczej:
    Do tirówki podjeżdża auto. Przez okno wychyla się robotnik w pilotce na głowie, kufajce i gumofilcach oraz z jabolem za pasem.
    - Co zrobisz za 150? - pyta tirówkę.
    - Wszystko - rezolutnie odpowiada profesjonalistka.
    - To wsiadaj, będziemy murować!


    Jechał chłop wozem na pole i po drodze spotkał piękną kobietę lekkich obyczajów. Wziął ją na wóz w celu podwiezienia. Jadą i jadą, pani zaczęła się niecierpliwić gdyż chcicę tego dnia miała ogromną, ale chłop nic nie mówi ani nic nie robi. W końcu po kilkunastu minutach jazdy, zapytuje go z filuternym uśmieszkiem na twarzy:
    - Będziemy dziś uprawiać seks?
    A chłop na to:
    - Nie, buroki!


    Tonie prom. Brakuje łodzi ratunkowych. Wszyscy w panice. Płaczą kobiety, mężczyźni i dzieci. Wiedzą bowiem, że czeka ich niechybna śmierć w zimnej topieli. Tylko kapitan stoi nieruchomo na mostku i z kamienną twarzą pali fajkę.
    Podbiega do niego piękna młoda kobieta i mówi:
    - Podziwiam takich mężczyzn, jak ty. Wkrótce umrzemy, zrób zatem wszystko, abym poczuła się choć raz w życiu jak prawdziwa kobieta.
    Kapitan szybko zdejmuje mundur i koszulę i odkrywając wytatuowany tors, mówi:
    - Mundur wyprasuj, a koszulę upierz!


    Pociąg gwałtownie zahamował i młoda dziewczyna z rozpędem wpada na księdza.
    - Przepraszam, tak szybko stanął...
    - Ależ skąd moje dziecko, to jest klucz od plebanii.


    W autobusie straszny ścisk. Nagłe hamowanie, pisk opon i młoda dziewczyna wpada na starszego pana.
    - Taki tłok - usprawiedliwia się
    - To mój - mówi chłopak obok.


    W autobusie:
    Na jednym z przystanków wsiada dziewczyna i od razu podchodzi do kasownika chcąc skasować bilet.
    Autobus rusza a dziewczyna traci równowagę i siada na kolanach faceta, który siedział w pobliżu.
    Oczywiście zrywa się natychmiast i przeprasza go:
    - Przepraszam, myślałam ze zdążę jak stał.


    Na dworcowym peronie mężczyzna podchodzi do atrakcyjnej blondynki.
    - Za ile...?
    Dziewczyna niewiele myśląc wymierza mu siarczysty policzek.
    Skonfundowany mężczyzna kończy szeptem:
    - ...minut odchodzi pociąg do Ełku?


    Facet pyta kobietę:
    - Przepraszam, czy pani jest panną?
    - Nie, Koziorożcem.


    - Co to jest: nagi facet do góry nogami?
    - Syfon.
    - Co to jest: naga kobieta do góry nogami?
    - Skarbonka.


    Kolega do kolegi:
    - Zgadzasz się na udział w seksie zbiorowym?
    - A kto bierze udział?
    - Ja, ty i twoja żona.
    - Nie zgadzam się.
    - No to cię skreślam.


    Wraca facet zawiany z imprezki i spotyka pana Kazia - rejonowego listonosza.
    - Witam pana, panie Kaziu!
    - Witam, witam, widzę, że była ciężka nocka.
    - Ano była, panie Kaziu. Mieliśmy małą imprezkę z sąsiadami. Graliśmy w taką grę "Kto ja jestem".
    - Tak? A na czym ona polega?
    - Facet ubiera się w wielkie prześcieradło z dziurką, przez którą wystawia przyrodzenie a kobiety po dotyku muszą odgadnąć kto jest pod prześcieradłem.
    - To szkoda, że i mnie tam nie było.
    - No, nie wiem, nie wiem, panie Kaziu... Parę razy padło pana imię...


    Rozmawiają dwie koleżanki:
    - Jak ci się udała wczoraj ta randka w ciemno?
    - Okropnie. Przyjechał swoim oryginalnym Rolls-Roycem z 1932 roku.
    - No i co z tego? Przecież to bardzo drogi samochód! Co z nim było nie tak?
    - Jest jego pierwszym właścicielem.


    Pewien facet został członkiem bardzo ekskluzywnego klubu nudystów. Podczas pierwszej wizyty na plaży, postanowił się trochę rozejrzeć. Rozebrał się i poszedł na spacer. Po drodze zauważył rewelacyjną blondynkę i momentalnie mu stanął. Blondynka to zauważyła, podeszła i pyta:
    - Wzywał mnie pan?
    Facet na to:
    - Nie, o co chodzi?
    Blondynka uśmiechnęła się i mówi:
    - Pewnie jest pan tu nowy. Tu jest taka zasada, że jak komuś stanie, to znaczy, że mnie wzywał.
    Nie bawiąc się w dalsze wyjaśnienia, blondyna zrobiła gościowi loda.
    Facet uchachany idzie dalej i myśli sobie, że warto by było saunę też zwiedzić. Tak więc wszedł do sauny, usiadł sobie i pierdnął. Po chwili pojawił się wielki, zarośnięty koleś i pyta:
    - Wzywał mnie pan?
    Facet na to:
    - Nie, o co chodzi?
    Zarośnięty koleś uśmiechnął się i mówi:
    - Pewnie jest pan tu nowy. Tu jest taka zasada, że jak ktoś pierdnie, to znaczy, że mnie wzywał.
    Następnie nie bawiąc się w dalsze wyjaśnienia, koleś wziął od tyłu nowego członka klubu nudystów.
    Obolały facet idzie do biura klubu, gdzie wita go uśmiechnięta, naga recepcjonistka:
    - Czym mogę służyć?
    Facet na to:
    - Tu moja karta członkowska i klucz do szafki na ubrania. Możecie zatrzymać wpisowe.
    Recepcjonistka na to:
    - Ale jest pan tu dopiero od kilku godzin, nawet nie poznał pan naszych wszystkich atrakcji...
    - Słuchaj paniusiu, mam 58 lat. Staje mi raz na miesiąc ale pierdzę przynajmniej trzydzieści razy dziennie...


    Kariera mężczyzny zależy od tego kto z kim pije, a kobiety kto z kim śpi. Problem jednak jest taki, że z właściwą osobą trudniej jest wypić niż się przespać.


    Młoda kobieta zrobiła zakupy w supermarkecie. Stojąc przy kasie podała następujące artykuły:
    mydło, szczoteczkę do zębów, pastę do zębów, bochenek chleba, litr mleka, mrożoną pizzę i jogurt.
    Kasjer przygląda się kobiecie, uśmiecha się i mówi:
    - Samotna, co?
    Kobieta uśmiecha się nieśmiało i mówi:
    - Tak, ale jak pan to odgadł?
    - Bo jest pani cholernie paskudna...


    89-letni Alfred, emeryt zmęczony i wiekiem i samotnością, udaje się do pubu, aby poderwać dziewczynę. Godzinami siedzi przy barze, ale żadna kobieta nie chce przyjąć jego propozycji wspólnego wypicia drinka. Zrozpaczony podrywa 67-letnią babcię klozetową, Leokadię. Ta z ochotą przyjmuje jego propozycję, spędzają upojną noc i razem jedzą lekkostrawne śniadanie (płatki kukurydziane na mleku). W trzy dni później Alfred zauważa, że coś złego dzieje się z jego penisem - wypływa z niego podejrzana wydzielina. Tak szybko, jak na to pozwalają mu jego lata, biegnie do dermatologa. Lekarz dokładnie ogląda członka emeryta i pyta:
    - Czy ostatnio masturbował się pan lub też miał stosunek seksualny?
    - Tak! - odpowiada dumnie Alfred.
    - No to zjeżdżaj mi pan stąd! Za chwilę będzie miał pan orgazm!


    Pewien facet był zaprzysięgłym kawalerem. Któregoś dnia ktoś ze znajomych napuścił na niego biuro matrymonialne i facet odbiera telefon:
    - Nie może pan tego tak odkładać! Mamy dla pana idealną partię. Wystarczy tylko jedno słowo a ślub odbędzie się jeszcze w tym miesiącu.
    - Proszę sobie nie zawracać głowy. Mieszkam z dwoma siostrami. One dbają o wszystkie moje potrzeby.
    - Ależ proszę pana! Żadna siostra nie da panu tego, co żona!
    - Powiedziałem "z dwoma siostrami". Nie powiedziałem "ze swoimi".


    Jedna z amerykańskich linii lotniczych wprowadziła specjalną, 50% zniżkę na bilety dla żon udających się w podróż służbową razem ze swoim mężem. Po pierwszym miesiącu promocji, podczas którego sprzedano bardzo dużo promocyjnych biletów, dział marketingu, licząc na dalszy wzrost sprzedaży, wysłał listy do żon biznesmenów, którzy skorzystali z oferty. W listach dziękowano za skorzystanie z oferty i pytano jak minęła podróż...
    Na 90% wysłanych listów linie otrzymały odpowiedź:
    Jaka podróż?


    Notatki młodej damy z podróży statkiem przez ocean:
    Poniedziałek: Przedstawiono mi kapitana statku.
    Wtorek: Kapitan jest dla mnie bardzo miły.
    Środa: Kapitan zaprosił mnie na spacer po pokładzie.
    Czwartek: Kapitan zaprosił mnie na kolację do swojej kajuty.
    Piątek: Kapitan zagroził, że zatopi statek, jeśli mu się nie oddam.
    Sobota: Ufff! Uratowałam sześciuset pasażerów!


    Rybak złapał złotą rybkę, która doń przemówiła:
    - No dobrze, a trzecie życzenie?
    - Chwileczkę - zdziwił się rybak. - Jak to trzecie życzenie? A co z pierwszym i drugim?
    - Drugie życzenie tak skutecznie wymazało skutki pierwszego, że nic teraz nie pamiętasz. No to jak będzie z tym trzecim życzeniem?
    - Zastanówmy się chwilę - rybak zmarszczył czoło. - Chciałbym, żeby za mną szalały kobiety.
    - Niech tak będzie - odparła rybka. - Swoją drogą, to ciekawe. Dokładnie takie samo było twoje pierwsze życzenie...


    W barze zgadali się facet z facetką, wiek 35 lat. Po 5 minutach wyszli. Następnego dnia relacjonują zdarzenie.
    Facet do kolegi: Wiesz, nie spodziewałem się, że kobieta w tym wieku może być dziewicą!
    Facetka do koleżanki: Wiesz co? Wczoraj spotkałam tak napalonego faceta, że biedak nie zauważył, że nie zdjęłam rajstop!


    Rozmawiają dwie koleżanki:
    - Z kim teraz sypiasz?
    - Z pilotem.
    - LOT-u?
    - Nie, TV.


    Gdy w obecności pewnego sławnego pisarza mówiono, że kobiety nie potrafią dotrzymać tajemnicy, ten zaprotestował:
    - To nieprawda, potrafią! - i zaraz dodał - Ponieważ jednak jest to bardzo trudna rzecz, czynią to kolektywnie.


    Facet na pustyni w podróży. Jeden, drugi, trzeci tydzień. Hormony w nim zabuzowaly, a do oazy i dziwek jeszcze daleko. Zsiadł więc z wielbłądzicy, ustawił piramidkę z pakunków, wspiął się na nią... a wielbłądzica chodu. On - pakunki na plecy i za nią. Parę takich zwodów - i wielbłądzica zatrzymała się nad wielkim lejem w piasku, na dnie którego leżała piękna naga dziewczyna i słabnącym głosem wołała:
    - Pomocy, proszę!
    Facet powiązał sznurki, wyciągnął panienkę, a ta omdlewającym głosem mówi:
    - Uratował mi pan życie, zrobię dla pana wszystko!
    - Wszystko?
    - Wszystko, bez wyjątku!
    - To się świetnie składa, czy mogłaby mi pani potrzymać przez kilka minut wielbłądzicę?


    Do dziewczyny siedzącej pod ścianą podchodzi młodzieniec:
    - Czy zatańczysz następny taniec?
    - Ależ oczywiście!
    - To świetnie, nareszcie będę miał gdzie usiąść!


    Chłopak w łóżku z dziewczyną.
    - Jaki piękny zapach - mówi całując ją w szyję.
    - Tak, to Chanel nr 6.
    - A jak tu ładnie pachnie - całując biust.
    - To balsam do kąpieli Palmolive.
    - O rany, a tu to dopiero jak! - gdy był już poniżej pasa.
    - No, to moja myszka...
    - Acha, zdechła?


    - Czym różni się żarówka od penisa?
    - Niczym. I to i to można zastąpić świeczką...


    Gość odwiedzający dom dla umysłowo chorych, natrafił na jednego z jego mieszkańców, który kołysał się na krześle w przód i w tył i gruchał raz po raz miękko i z zadowoleniem:
    - Lulu, Lulu...
    - Co gnębi tego człowieka? - zapytał lekarza.
    - Lulu, to kobieta, która go rzuciła. - padła odpowiedź.
    Kontynuując obchód doszli do celi obitej materacami, której mieszkaniec bił raz po raz głową w ścianę jęcząc:
    - Lulu, Lulu...
    - Czy tego człowieka też gnębi Lulu? - zapytał gość.
    - Tak - odpowiedział lekarz. - To jego Lulu ostatecznie poślubiła.


    Sąsiad spotyka sąsiadkę na ulicy i mówi:
    - Ale pani dziś brzydko wygląda.
    - No wie pan? Mówić takie rzeczy kobiecie?
    - Oj, przepraszam... Myślałem, że w pani wieku to bez różnicy.


    Są wakacje, rzecz dzieje się nad jeziorem. Pewna młoda, atrakcyjna dziewczyna poszła popływać. Gdy już skończyła i chciała wyjść z wody, zauważyła, że w czasie pływania spadły jej majtki. Nie wiedziała, co zrobić, bo jak wyjść z wody, gdy na plaży pełno ludzi? Zobaczyła jednak przy brzegu tabliczkę z jakimś napisem, podpłynęła, wyrwała ją i zasłoniła się. Ledwo wyszła z wody, usłyszała gromki śmiech mężczyzn na plaży. Spojrzała na tabliczkę. Był na niej napis: GŁĘBOKOŚĆ 3 METRY. Zawstydzona, szybko odwróciła tabliczkę, co wywołało jeszcze większy śmiech. Znów spojrzała na tabliczkę, a tam napis: DLA POCZĄTKUJĄCYCH.


    Rozmawiają dwie koleżanki:
    - Wiesz, jaka jest najważniejsza rzecz w życiu mężczyzny?
    - Nie wiem.
    - Ja też nie, ale podobno lodówka zażarcie walczy z kobietą o siódmą lokatę.


    Pewna niewierna małżonka zabawia się z kochankiem gdy wtem rozlega się gniewne pukanie do drzwi.
    - To mąż wrócił! - mówi żona.
    Przerażony kochanek wybiega na balkon, przesadza jednym susem barierkę, zwiesza się na rękach i z przymkniętymi oczyma oczekuje świtu, aby ocenić wysokość czekającego go nieuchronnie skoku w kamienistą przepaść...
    - Co pan tu robi? - pyta o świcie dozorca.
    - Wiszę... - odpowiada nieszczęsny kochanek.
    - No to wiś pan sobie, wiś... Tylko mógłbyś pan nogi podkurczyć, bo zamiatać podwórka nie mogę.


    Na przyjęciu poznali się i pokochali od pierwszego wejrzenia. On zaproponował jej małżeństwo ale ona obawiała się, że zbyt mało wiedzą o sobie.
    - Poznamy się, kiedy dłużej pobędziemy razem - przekonywał ją.
    Po hucznym weselu przyszedł miesiąc miodowy. Nowożeńcy wypoczywają nad brzegiem hotelowego basenu. W pewnym momencie mąż wstaje, wychodzi na wieżę do skoków i skacze - wykonuje trzy salta, raz obraca się wokół własnej osi i wchodzi w wodę niczym pocisk, wogóle jej nie rozpryskując.
    - Wspaniale! - krzyczy zachwycona żona. - Gdzie się tego nauczyłeś?
    - Byłem mistrzem olimpijskim w skokach do wody. Mówiłem ci, że z czasem poznamy się lepiej - odpowiedział małżonek.
    Po kilkunastu minutach żona wstała z leżaka, wskoczyła do wody i w rekordowym tempie przepłynęła 10 długości basenu.
    - Cudownie! - zachwycił się mąż. - Byłaś mistrzynią olimpijską w pływaniu?
    - Nie. Byłam prostytutką w Wenecji i pracowałam po obu stronach kanału.


    Spotyka się dwóch znajomych, którzy nie widzieli się od kilku tygodni. Jeden z nich ma w uchu kolczyk.
    - Co się stało? Zawsze byłeś takim konserwatystą, a tu nagle kolczyk w uchu?
    - A co, nie można?
    - Można, można. A od kiedy go nosisz?
    - Odkąd moja żona znalazła go w naszym łóżku.


    Kiedy były pierwsze wolne wybory?
    Bóg wziął Adama, pokazał mu Ewę i powiedział:
    - Wybierz sobie żonę...


    Rzecz dzieje się w raju. Adam pyta Ewę:
    - Ewa, czy ty mnie jeszcze kochasz?
    - A kogo mam niby innego kochać?!


    Na dyskotece siedzi dziewczyna na wózku inwalidzkim. Podchodzi do niej chłopak i proponuje drinka. Na to dziewczyna:
    - Ale ja jestem na wózku, nie przeszkadza ci to?
    - Nie, ależ skąd?
    Piją drinki a chłopak:
    - Może zatańczymy?
    - Ale ja jestem na wózku...
    - Nie przejmuj się.
    No i rzeczywiście, jadą na parkiet, facet obraca wózkiem, tańczą. W końcu on proponuje wyjście na zewnątrz. Tam zaczyna się do niej dobierać. Ona pyta:
    - No, ale ja jestem na wózku, to może nam trochę przeszkadzać.
    Chłopak na to:
    - Jakoś sobie poradzimy.
    Wziął dziewczynę, przewiesił przez płot, przeleciał ją, zdjął z płotu i posadził na wózku. Patrzy, a ona ma łzy w oczach i szlocha.
    - Dlaczego płaczesz? Przecież ci się podobało?
    - Ale ty byłeś pierwszy...
    - Jak to, na pewno nie byłem pierwszy, przecież bym czuł.
    - Ale ty pierwszy ściągnąłeś mnie z płotu...


    Bond przysiada się do panienki w barze i przedstawia się:
    - Hi, my name is Bond. James Bond.
    Na co panienka:
    - Hi, my name is Off. Fuck off.


    Rozmowa między przyjaciółkami:
    - Muszę teraz szczególnie uważać, żeby nie zajść w ciążę.
    - Jak to? Przecież wyznałaś mi niedawno, że twój mąż nie może mieć dzieci.
    - No właśnie!


    Rozmawiają dwie koleżanki:
    - Wiesz, wyszłam za mąż za wdowca, który ciągle opowiada o swojej byłej żonie, co mam robić?
    - Zacznij mu opowiadać o swoim przyszłym mężu.


    Rozmawia trzech staruszków:
    - Panie, ta dzisiejsza młodzież to samo zepsucie - mówi jeden. - Oni alkohol piją!
    - E tam, alkohol - przerywa mu drugi. - Oni narkotyki biorą!
    - Co tam narkotyki, panie - odzywa się trzeci staruszek. - Oni szkło żrą, sukinsyny!
    - Szkło żrą? - pytają się z niedowierzaniem pozostali staruszkowie.
    - No tak, szkło żrą! Wchodzę ja proszę ja was wczoraj do piwnicy, a taka jedna mówi do chłopaka: "Wykręć żarówkę, to wezmę do buzi"!


    Siedzi dwóch starszych dziadków na ławeczce w parku i przechodzą dwie młode dziewczyny. Nagle jeden z dziadków do drugiego:
    - Co? Podrywamy dupcie?
    - Eee tam, jeszcze sobie posiedzimy!


    - Co znaczy, jeśli kobieta uważa się za równą mężczyźnie?
    - Ma zaniżoną samoocenę.


    - Dlaczego do zapłodnienia jednego jaja potrzeba miliona plemników?
    - A widziałaś kiedyś faceta, który pyta o drogę?


    - Dlaczego mężczyźni są wyżsi od kobiet?
    - W naturze chwasty też są większe od kwiatów.


    - Kiedy mężczyzna uważa, że kobieta myśli nielogicznie?
    - Gdy myśli inaczej niż on.


    - Co powstanie ze skrzyżowania mężczyzny ze świnią?
    - Nic szczególnego - to świnia i to świnia.


    - Mężczyzna 1/3 życia spędza na spaniu.
    - Pozostałą część poświęca na namawianie kobiet do przespania się z nim.


    - Dlaczego tyle kobiet udaje orgazm?
    - Bo tylu facetów udaje grę wstępną.


    - Dlaczego żonaty i kawaler zazdroszczą sobie nawzajem?
    - Obaj myślą, że ten drugi częściej się kocha.


    Kobieta modli się do Boga:
    - Panie Boże, sam wiesz jak trudno jest żyć mądrej kobiecie. Proszę, spraw bym była głupsza.
    Na to Bóg:
    - No, niestety kochana, mężczyzny to ja z ciebie nie zrobię!


    - Jak się nazywa brzydka dziewczyna nie jedząca mięsa?
    - Pasztet wegetariański.


    Chłopak w aptece kupuje prezerwatywy i po kolei wymienia różne smaki:
    - Truskawkową, bananową, malinową...
    Zniecierpliwiona sprzedawczyni:
    - A co, będzie pan kompot gotował?


    Adam i Ewa spacerują po Raju. Nagle Ewa dostaje okres. Nie wiedziała, co ma począć. Najpierw podeszła do drzewa czereśniowego i zatkała sobie krwawiący otwór czereśnią - nie pomogło. Podeszła do bananowca - zatkała otwór bananem ale znów nie pomogło. Więc wzięła do ręki rybę i zrobiła to samo co z owocami.
    Morał z tej opowieści jest taki:
    Już wiemy, dlaczego czereśnie są czerwone, banany krzywe, ale jak pachniały dawniej ryby, tego nie wie nikt!


    Facet nocujący w ekskluzywnym hotelu postanowił uatrakcyjnić sobie wieczór i skorzystać z usług instytucji, która zareklamowała mu się za wycieraczką samochodową. W radosnej ekscytacji wybiera numer z ulotki. Aksamitny kobiecy głos w słuchawce pyta, co może dla niego zrobić. Facet na to:
    - Chciałbym loda, później trochę po misjonarsku, trochę na pieska, jakieś delikatne SM, a na koniec tajski masażyk. Co pani na to?
    - Hmm... Brzmi interesująco. Ale mam wrażenie, że zapomniał pan wybrać 9, żeby połączyć się bezpośrednio z numerem spoza hotelu...


    Facet z dziewczyną zwiedzają sobie sklepy, w końcu wchodzą do ekskluzywnego salonu z futrami. Kobieta oczywiście się nie może powstrzymać, żeby nie przymierzyć.
    - Chcesz takie? - pyta facet.
    - Tak, kochanie!
    - Można zapłacić czekiem? - pyta sprzedawcy.
    - Oczywiście, ale futro dostarczymy dopiero gdy bank potwierdzi wypłacalność.
    Facet wypisał czek i wyszedł ze swoją kobietą. Za klika dni wchodzi do tego samego salonu.
    - Co pan sobie myśli! Ten czek nie miał pokrycia! - krzyczy na niego sprzedawca.
    - Wiem... Ale co sobie w ten weekend użyłem, to moje!


    Ckłopak pieści dziewczynęę. Pieści kark, ramiona, piersi, coraz niżej zjeżdża dłonią, na brzuch, wkłada wreszcie swoją dłoń za majtki i czując coś wilgotnego, mówi do niej:
    - Co, okresik?
    A ona na to:
    - Nie! Rozwolnionko.


    Odwrotna sytuacja:
    Siedzą Jaś z Małgosią w krzakach. Małgosia wkłada Jasiowi rączkę w spodnie. Jaś pyta:
    - Duży?
    - Nooo - odpowiada Marysia.
    - Gruby? Ciepły?
    - Noooo...
    - Nigdy się tak nie zesrałem - kończy Jasiu.


    Chłopak namawia dziewczynę na miłosne igraszki.
    - Kochanie, wiesz, mam ochotę na seks z tobą w pozycji 68.
    - Pozycja 68? A jak to jest w pozycji 68?
    - No, wiesz, skarbie... Ty weżmiesz mi do buzi a ja będę ci dłużny...


    Idzie Adam przez raj i wypadło mu żebro.
    - O kurwa! - krzyknął.
    A słowo ciałem się stało.


    Jak stworzono kobietę? Otóż pewnego pięknego poranka Bóg postanowił stworzyć człowieka. Wziął trochę gliny, pogniótł, dmuchnął i wyszedł mu z tego penis.
    - To będzie mężczyzna! - powiedział i zaczął lepić dalej.
    Zza krzaków widział to wszystko Diabeł i pomyślał, że nie będzie gorszy. Wziął kawałek gliny, pogniótł, dmuchnął i wyszły mu z tego piersi.
    - O żesz! Jakie to wstrętne! Ale nic, robię dalej.
    Gniecie, dmucha i rozpękło mu się na dole.
    - A dupa! Nie robię dalej bo zrąbię to jeszcze bardziej!


    Typowa "dresowa" impreza. W jednym kącie całuje się Stasiek z Jolką a ona ciągle specyficznie syczy jakby coś wysysała spomiędzy zębów. Nie wytrzymał Stasiek i pyta:
    - Co ty tak ciągle wysysasz?
    - A, bo wiesz, przed chwilą robiłam laskę Markowi a on przedtem walił w dupę Mariolę a ona wczoraj jadła makowiec...


    Pewien wiejski chłopak był tak małomówny, że jego dziewczyna po pięciu latach zalotów doszła do wniosku, że nigdy jej się nie oświadczy i że będzie musiała wziąć inicjatywę w swoje ręce. Pewnego dnia, kiedy siedzieli sami w ogrodzie, powiedziała do niego:
    - Stasiu, pobierzemy się? Pobierzemy się, Stasiu?
    - Tak.
    Znowu długa cisza, w końcu dziewczyna powiedziała:
    - Powiedz coś, Stasiu, dlaczego nic nie mówisz?
    - Obawiam się, że i tak za dużo powiedziałem.


    Pewne małżeństwo w średnim wieku siedziało sobie na ławeczce w parku. Zza krzaków dochodziły ich odgłosy rozmowy jakiejś pary. Nagle kobieta zdała sobie sprawę, że za zaroślami są młodzi ludzie i chłopak ma właśnie zamiar się oświadczyć. Nie chcąc uczestniczyć w tak intymnym momencie, nachyliła się do męża i szepnęła:
    - Weź, zagwizdaj, żeby ci młodzi wiedzieli, że ktoś może ich usłyszeć...
    - Gwizdać? - spytał mąż - Dlaczego mam gwizdać? Do mnie nikt nie zagwizdał, żeby mnie ostrzec...


    Był sobie facet, który bardzo dbał o swe ciało i kondycję. Podnosił codziennie ciężary, biegał po kilka kilometrów. Pewnego razu stanął przed lustrem, rozebrał się i zaczął podziwiać swe ciało. Ze zdziwieniem stwierdził jednak iż wszystko jest pięknie opalone oprócz jego członka! Nie podobało mu się to postanowił więc coś z tym zrobić. Poszedł na plażę, rozebrał się i żeby opalić sobie tylko wybraną część, zasypał całe swe ciało zostawiając tylko członka sterczącego na zewnątrz. Przez plażę przechodziły dwie staruszki. Jedna opierała się na lasce. Przechodząc obok zasypanego faceta, ujrzała coś wystającego z piasku. Końcem laski zaczęła przesuwać to coś w jedną to w drugą stronę.
    - Życie nie jest sprawiedliwe - powiedziała w końcu do drugiej.
    - Czemu tak mówisz? - spytała tamta zdziwiona.
    - Gdy miałam 20 lat, byłam tego ciekawa. Gdy miałam 30 lat, bardzo to lubiłam, w wieku 40 lat musiałam o to prosić. Gdy miałam lat 50, musiałam za to płacić. W wieku 60 lat zaczęłam się o to modlić, a gdy miałam 70 to już o tym zapomniałam. Teraz, kiedy mam 80 lat, te rzeczy rosną dziko, a ja nawet nie potrafię przykucnąć...


    Facet prosi swoją dziewczynę:
    - Kotku, weź do buzi...
    - Mowy nie ma! Ja nie z takich!
    - Weź! Kupię ci futro...
    Za chwilę ona:
    - Aa jaklliego kollolu?


    Facet przyszedł do sklepu myśliwskiego kupić nowy celownik teleskopowy do swojej dwururki. Sprzedawca podał mu teleskop i powiedział:
    - Niech pan wypróbuje. Proszę popatrzeć na tamto wzgórze, tam jest mój dom.
    Facet spogląda przez lunetę i zaczyna się śmiać.
    - Co w tym śmiesznego? - pyta sprzedawca.
    - Widzę w oknie pana domu nagiego mężczyznę i nagą kobietę baraszkujących w łóżku.
    Sprzedawca wyrwał mu lunetę, popatrzył, po czym powiedział:
    - Dam panu za darmo dwie kule, jeśli odstrzeli pan głowę mojej niewiernej żonie i jaja jej gachowi!
    Klient jeszcze raz przyłożył lunetę do oka, po czym mówi:
    - Wie pan co? Chyba potrafię zrobić to jedną kulą...


    Brutus przychodzi do Cezara i mówi:
    - Cezarze, mój władco, lud się nudzi, nie chcą już oglądać dziewic zabijanych przez lwy, to już im się znudziło.
    Na to Cezar:
    - Brutusie, widzę że masz jakiś pomysł, mów zatem!
    - Cezarze, proponuję, by zamiast pokazywać 100 dziewic pożeranych przez lwy, znaleźć śmiałka, który je przeleci...
    - Tylko gdzie my znajdziemy takiego śmiałka?
    - Tak się składa, że ja się na ochotnika zgłaszam.
    Cezar sie zgodził i następnego dnia wszystko było przygotowane. Do Koloseum wchodzi Brutus i patrzy na 100 nagich dziewic na piasku. Tłum skanduje:
    - Brutus! Brutus!
    Brutus zabiera się do rzeczy: pierwsza dziewica, druga, trzecia,... dziesiąta, ... dwudziesta,... czterdziesta - pierwsza kropla potu pojawiła się na jego czole. Tłum skanduje:
    - Brutus! Brutus!
    Sześćdziesiąta,... siedemdziesiąta - druga kropla potu pojawiła się na czole Brutusa. Tłum skanduje:
    - Brutus! Brutus!
    Dziewięćdziesiąta... Brutus zmęczony, ale brnie dalej. Tłum skanduje:
    - Brutus! Brutus!
    Dziewięćdziesiąta pierwsza,... dziewięćdziesiąta piąta,... dziewięćdziesiąta siódma, dziewięćdziesiąta ósma, już nie może ale... dziewięćdziesiąta dziewiąta i... Pada na arenę i leży bez sił... Tłum skanduje:
    - Brutus pedał! Brutus pedał!


    Osiemdziesięciolatek ożenił się z dwudziestoletnią dziewczyną. Po ślubie nadszedł czas na noc poślubną. Więc dziewczyna zdecydowała, żeby spali w oddzielnych pokojach, a jak będzie mu się chciało kochać to niech przyjdzie i zapuka w drzwi. Więc mu się zachciało - no i poszedł. Po seksie wyszedł. Po piętnastu minutach znowu przyszedł. I tak 4 razy. Po piątym, dziewczyna mówi:
    - Zrobiliśmy to już tyle razy i wiesz co? Robisz to lepiej niż niektórzy w moim wieku. I nawet możesz to robić kilka razy w nocy! Tak, jak dzisiaj...
    Dziadek patrzy zakłopotany i mówi:
    - To ja już tu byłem?


    Dwóch kolegów siedzi w knajpie i rozmawia. Nagle w mieście rozlega się syrena strażacka i jeden z nich mówi:
    - Ooo... Na mnie już czas.
    - Nie wiedziałem że jesteś strażakiem.
    - Ja nie, ale mąż mojej kochanki tak.


    Rozmawiają dwaj koledzy:
    - Jak tam się udała wczorajsza randka?
    - No tak pół na pół...
    - Jak to pół na pół?
    - No ja przyszedłem, ona nie...


    - Po co kobiety udają orgazm?
    - Bo myślą że to facetów obchodzi.


    Facet budzi się rano. Obmacuje dłonią pościel z prawej strony... Pusto. Obmacuje z lewej... Też pusto. Podnosi kołdrę, zagląda pod nią i mówi:
    - No i co tak stoisz? Czekasz na kogoś?


    - Kto jest mądrzejszy, kobiety czy mężczyźni?
    - Kobiety! Znacie jakąś kobietę, która wyszła za mąż za głupiego faceta tylko dlatego, że on miał... ładne nogi?


    Poszedł dziadek do burdelu i zamówił laskę. Kobieta ściąga dziadkowi spodnie i mówi:
    - Dziadku, ale dziadkowi nie stanie.
    - Spokojnie, spokojnie, przyjdzie czas to stanie - odpowiedział dziadek.
    Mija 15 minut, kobieta pracująca lekko zdenerwowana mówi:
    - Dziadku, ale dziadkowi nie stanie.
    - Spokojnie, przyjdzie czas to stanie - rzecze dziadek.
    Kolejne 15 minut, kobieta już lekko zmęczona, więc znowu mówi:
    - Dziadku, przecież dziadkowi nie stanie!
    - Przyjdzie czas, to stanie - ze stoickim spokojem odpowiada dziadek.
    Po następnych 15 minutach kobieta kompletnie zmęczona, wargi spuchnięte i mówi do dziadka:
    - No, dziadku, dziadkowi już nie stanie!
    Na co dziadek:
    - Stanie, nie stanie, czysty być musi!


    Trzy kobiety w ciąży siedzą w kawiarni popijając kawę, kiedy jedna z nich mówi:
    - Ja wiem, że będę miała chłopca.
    Dwie pozostałe zastanawiają się przez chwilkę, po czym jedna z nich mówi:
    - Dobra, ale skąd wiesz, że to na pewno będzie chłopiec?
    - No bo kiedy dziecko było poczęte, ja byłam na górze, więc to na pewno będzie chłopiec.
    Kobiety siedziały znów chwilę w milczeniu. Wtedy druga z nich mówi:
    - W takim razie ja będę miała dziewczynkę.
    - Tak? - pytają dwie pozostałe - A skąd wiesz?
    - No więc kiedy moje dziecko było poczęte, ja byłam na dole. Tak więc na pewno będę miała dziewczynkę.
    Siedziały znów chwilę w milczeniu, przy czym trzecia kobieta stawała się coraz bardziej zdenerwowana, aż w końcu zaczęła szlochać.
    - Co się stało? Jaki masz problem? - pytają dwie zaskoczone kobiety.
    Trzecia kobieta zdołała tylko na chwilę wstrzymać szloch, by powiedzieć:
    - W takim razie ja będę miała pieska...


    "Kto śpi nie grzeszy" więc miła osobo
    nie będzie grzechu, gdy prześpię sie z tobą.


    "By równowaga nie była zwichnięta,
    Podnosząc suknię - spuszczała oczęta".

    Jan Izydor Sztaudynger


    Ci ludzie to mają pomysły - powiedział plemnik spływając po brodzie.


    Chłopak na dyskotece poznaje sympatyczną dziewczynę. Nad ranem zabiera ją do siebie. Nagle dziewczyna zasmuca się. Chłopak pyta ją:
    - Co ci się stało?
    - Na pewno źle o mnie myślisz, ale ja nie jestem taka... Wierzysz?
    - Wierzę tobie, słowo honoru, że wierzę.
    W trakcie dziewczyna mówi:
    - Ty jesteś pierwszy...
    - Co? Pierwszy, z którym śpisz?
    - Nie, pierwszy, który mi wierzy.


    Przykazania dla mężczyzny

    1. Nie będziesz traktował kobiety jako istoty równej. Jej wypukłości zauważał i doceniał będziesz, bo inaczej na srogą zemstę się narazisz.
    2. Tłuc kobiety swojej ręką twoją nie będziesz, ani rózgą, ani innym rekwizytem mogącym służyć biciu. Siły swe męskie ku zdobywaniu innych kobiet zachowaj.
    3. Winy swoje wobec kobiety twojej zawsze sobie odpuszczaj. Pierwej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne niźli doczekasz się tego od niej.
    4. Nawet w alkowie ze szwagierką ujrzany, zaprzeczać będziesz. Flirtu i romansu w każdej sytuacji się wyprzesz.
    5. Nigdy nie będziesz kłócił się z kobietą twoją. Nie będziesz bowiem języka strzępił nadaremno.
    6. Komórkę swoją przed obcowaniem cielesnym zawsze wyłączał będziesz.
    7. Jeśli kobietę swoją pragniesz rozpalić, o zapałkach zapomnij.
    8. Jeśli kobietę swoją należycie rozpalisz, los ci w dzieciach nagrodzi.
    9. Żadnej kobiecie która warta tego jest, przepuszczać nie będziesz, bo skurczu prostaty się nabawisz.
    10. Nigdy nie będziesz kłamał kobiecie swojej, chyba że dla dobra publicznego.
    11. Kuchnię kobiety twojej chwalił będziesz, nawet gdy zupa przypalona i słona jest.
    12. Jeśli zupę takową kobiety swojej po dwakroć pochwalisz, na zbliżenie cielesne zasłużysz, piwo dostaniesz i pokój będzie z tobą.
    13. Nie pozwolisz utrzymywać się kobiecie twojej. Chyba, że praca tobie nie służy.
    14. Łysiny swojej nigdy wstydzić się nie będziesz. Zważ wszak, że księżyc także odbitym światłem świeci.
    15. Nie będziesz obcował cieleśnie z dwiema i więcej kobietami naraz. Chyba że sam los tak ci poszczęści.
    16. Nie posadzisz kobiety twojej za kierownicą samochodu twego, chyba że źle życzysz kobiecie i jeszcze gorzej samochodowi twemu.
    17. Ciepłego piwa nigdy pił nie będziesz, bo się kataru kiszek i hemoroidów nabawisz.
    18. Do alkoholu nieletnich, członków AA i chorych przymuszać nie będziesz, bo grzech to, na honorze plama i trunków marnowanie.
    19. Dyskretnym będziesz. Gdy do basenu nasiusiać zechcesz, na trampolinę wchodził nie będziesz.


    Powiadajom ksienża
    Że kochanie szkodzi
    Nikt z niego nie umarł
    Jesce się narodził


    Idzie ulicą dwóch gejów i trzyma się czule za rączki. Zza rogu wyszła piękna, super ubrana, modnie uczesana dziewczyna, wprost jak z wybiegu mody i zbliża się do nich. Widząc niecodzienną parę, uśmiechnęła się i poszła dalej. "Chłopaki" zatrzymali się, a jeden, ściskając mocniej dłoń drugiego, mówi:
    - Są takie momenty, że czasem chciałbym być lesbijką.


    - Czym się różni piła motorowa od stringów?
    - Niczym. Tu i tu mały błąd i palce w pizdu!


    -Młoda para przybywa do hotelu na noc poślubną.
    - Proszę o najlepszy pokój na całą noc! - zarządza pan młody.
    Recepcjonista podając klucz mruga do dziewczyny:
    - No maleńka, musisz mu się podobać! On tu zwykle wynajmował pokoje tylko na dwie godziny...


    Chłopak pyta dziewczynę:
    - Wyszłabyś za bogatego idiotę?
    - Trudno powiedzieć... A ile masz pieniędzy?


    Jeśli jesteś z kobietą, a ona ma rozpalone ciało, przymrużone oczy, drżący oddech, to...
    uważaj - ona ma chyba malarię!


    - Czym się różni mężczyzna od świni?
    - Świnia po alkoholu nie zmienia się w mężczyznę.


    Nastały wakacje i Jasiek zatrudnił się jako roznosiciel prasy. Pewnego ranka puka do drzwi, otwiera mu jakaś kobieta, Jasiek podaje jej plik gazet i mówi:
    - Należy się dziesięć złotych.
    - Ale wie pan... Ostatnio trochę krucho u mnie z gotówką. Może mogłabym się rozliczyć w naturze?
    - No dooobra.
    Jasiek wchodzi do mieszkania, dłużniczka rozpina mu spodnie... I jej oczom ukazuje się najpotężniejsze "ptaszysko", jakie w życiu widziała. W tym momencie Jasiek sięga do kieszeni kurtki i wyjmuje garść wielkich gumowych uszczelek, po czym jedną po drugiej zaczyna je sobie zakładać na narząd... Kobieta protestuje:
    - Ależ nie musisz tego robić! Dam radę całemu!
    - Oooo nie! Jeszcze czego! Za dychę?


    Para zakochanych siedzi w kinie w ostatnim rzędzie. W pewnym momencie on mówi:
    - Kochanie, my już tutaj ponad godzinę siedzimy, a ty mnie nawet nie pocałowałaś!
    - Co? Ja przecież dopiero co ci lodzika zrobiłam!
    - Mi?


    Po skończonym stosunku para zauważyła, że w jego trakcie zsunęła się prezerwatywa. Po chwili paniki, on w przypływie dobrego humoru zagląda w krocze partnerki i woła:
    - Chłopaki, szukajcie światełka w tunelu!


    Paryż. W barze siedzi młody mężczyzna i dziewczyna.
    - Koleżanka się spieszy? - zagaduje mężczyzna.
    - Nie, koleżanka się nie spieszy - przekornie odpowiada dziewczyna.
    - Koleżanka napije się kawy?
    - Tak, napiję się kawy...
    - Koleżanka wolna?
    - Nie, mężatka...
    - Mężatka? A koleżnka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że została zgwałcona w barze?
    - Tak, koleżanka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że ją zgwałcili 10 razy.
    - 10 razy?
    - Kolega się spieszy?


    GRZECZNE DZIEWCZYNKI mówią: "Dziękuję za cudowny obiad."
    NIEGRZECZNE DZIEWCZYNKI mówią: "Co będzie na śniadanie?"

    GRZECZNE DZIEWCZYNKI nie chcą iść z meżczyzną po innej dziewczynie.
    NIEGRZECZNE DZIEWCZYNKI idą po niej i z jego bratem.

    GRZECZNE DZIEWCZYNKI noszą białe bawełniane majtki.
    NIEGRZECZNE DZIEWCZYNKI nie noszą żadnych.

    GRZECZNE DZIEWCZYNKI woskują podłogi.
    NIEGRZECZNE DZIEWCZYNKI woskują sznureczki przy bikini.

    GRZECZNE DZIEWCZYNKI rozpinają kilka guziczków gdy jest gorąco.
    NIEGRZECZNE DZIEWCZYNKI rozpinają kilka guziczków żeby zrobiło się gorąco.

    GRZECZNE DZIEWCZYNKI robią kurczaka na obiad.
    NIEGRZECZNE DZIEWCZYNKI dokonują rezerwacji.

    GRZECZNE DZIEWCZYNKI rumienią się podczas scen łózkowych w filmach.
    NIEGRZECZNE DZIEWCZYNKI wiedzą że mogłyby zrobić to o wiele lepiej.

    GRZECZNE DZIEWCZYNKI nigdy nie prześpią się z szefem.
    NIEGRZECZNE DZIEWCZYNKI też nigdy tego nie zrobią, chyba że on jest bardzo, bardzo bogaty.

    GRZECZNE DZIEWCZYNKI wierzą, że nie są w pełni ubrane bez naszyjnika z pereł.
    NIEGRZECZNE DZIEWCZYNKI wierzą, że są w pełni ubrane TYLKO w naszyjniku z pereł.

    GRZECZNE DZIEWCZYNKI kochają włoskie jedzenie.
    NIEGRZECZNE DZIEWCZYNKI kochają włoskich kelnerów.

    GRZECZNE DZIEWCZYNKI wolą misjonarską pozycję.
    NIEGRZECZNE DZIEWCZYNKI robią to, fantazyjnie odgrywając "dziewicę".

    GRZECZNE DZIEWCZYNKI w podróż pakują szczoteczkę do zębów.
    NIEGRZECZNE DZIEWCZYNKI pakują diafragmy.

    GRZECZNE DZIEWCZYNKI oszczedzają pieniądze na czarną godzinę.
    NIEGRZECZNE DZIEWCZYNKI oszczedzają pieniądze na garsonkę Chanel.

    GRZECZNE DZIEWCZYNKI posiadają tylko jedną kartę kredytową i rzadko jej używają.
    NIEGRZECZNE DZIEWCZYNKI posiadają tylko jeden biustonosz i rzadko go używają.

    GRZECZNE DZIEWCZYNKI zakładają wysokie obcasy do pracy.
    NIEGRZECZNE DZIEWCZYNKI zakładają wysokie obcasy do łóżka.

    GRZECZNE DZIEWCZYNKI myślą, że biuro jest niewłaściwym miejscem na romans.
    NIEGRZECZNE DZIEWCZYNKI myślą, że NIE MA miejsca, które byłoby niewłaściwym miejscem na romans.

    GRZECZNE DZIEWCZYNKI piszą list kondolencyjny.
    NIEGRZECZNE DZIEWCZYNKI poślubiają wdowca.

    GRZECZNE DZIEWCZYNKI zdobywają akcje.
    NIEGRZECZNE DZIEWCZYNKI zdobywają maklerów giełdowych.

    GRZECZNE DZIEWCZYNKI zbierają jedwabne koszulki.
    NIEGRZECZNE DZIEWCZYNKI zbierają szyfon misiów.

    GRZECZNE DZIEWCZYNKI zawsze mówią NIE.
    NIEGRZECZNE DZIEWCZYNKI zawsze mówią KIEDY.

    GRZECZNE DZIEWCZYNKI nigdy nie robią "tego" na pierwszej randce.
    NIEGRZECZNE DZIEWCZYNKI czekają z tym, aż zobaczą jakim samochodem jeździ.


    Przyprowadził chłopak dziewczynę do domu. Wypili, potańczyli i poszli do łóżka. Chłopak ją na plecach położył a sam usadowił się na wierzchu. Ujeżdża ją tak pół godziny, godzinę, dwie, trzy... W końcu wstaje i mówi do niej:
    - To tyle. Teraz już mnie długo nie zobaczysz.
    Dziewczyna zawiedzionym głsem:
    - A co, już powinnam iść do domu?
    - Nie, obracaj się...


    -Ty, Jacek, dlaczego rozstałeś się z Kasią?
    - Bo powiedziałem jej raz, że ma pofałdowane rajstopy.
    - I to miał być powód?
    - Tak, bo wtedy nie miała na nogach żadnych rajstop...


    Trzech facetów sprzecza się jakiego kto ma "małego". Jeden mówi:
    - No, mój to jest jak Alfa Romeo, taki zwinny, szybki, sportowy...
    Na to drugi facet mówi:
    - No, mój to jest jak S-klasa, taki wiecie, wypas, elegancki, no elita po prostu...
    Na to trzeci:
    - No a mój jest jak Polonez... bez ssania nie ruszy...


    Porwano córkę bogacza. Dwa dni później porywacze dzwonią żądając okupu:
    - Dwa miliony dolarów? To mi zajmie kilka dni - odpowiada bogacz - ale najpierw dajcie mi porozmawiać z córką.
    Kiedy córka dostała słuchawkę, zdążyła tylko spokojnie powiedzieć: "Tato, wszystko jest ok".
    - Dwa miliony dolarów - mówią porywacze - w gotówce... niskie nominały... używane banknoty... nie informuj policji... masz trzy dni - i odłożyli słuchawkę.
    Bogacz zebrał więc całą gotówkę jaką miał w sejfie, poleciał do banku, by wyciągnąć pieniądze z rezerwowego konta. Niestety, większość pieniędzy zainwestowana była w papiery wartościowe i aby je spieniężyć potrzeba by było więcej czasu. Pomyślał o znajomych bogaczach, ale większość z nich była nieosiągalna. W sumie uzbierał 500 tysięcy dolarów i przez dwa dni zastanawiał się co zrobić. Nadszedł wielki dzień. Telefon zadzwonił i przy telefonie był kidnaper:
    - Dajcie mi najpierw pogadać z córką - mówi bogacz.
    - Halo, tato? - w słuchawce głos córki.
    - Tak, moja księżniczko. Czy wszystko dobrze z tobą?
    - Tak, jestem cała i zdrowa.
    - Słuchaj, córeczko, mam złe wieści. Nie zdołałem zebrać całej sumy, mam nadzieję, że uda mi się ich przekonać do 500 000, bo tyle tylko mam i nie skrzywdzą cię z tego powodu.
    - Tato, nie martw się. Wypracowałam umowę z nimi. Za każdym razem, gdy spełnię ich seksualną fantazję, odejmą od żądań 1000 dolarów - mówi córka.
    - O mój Boże! Nie, mój skarbie! - krzyknął ojciec.
    - Tato, nie martw się, są nam winni 15 tysięcy...


    Chłopak zaprosił na randkę swoją przyjaciółkę. Spacerują po mieście i w pewnym momencie mijają elegancką restaurację.
    - Ach, jaki niesamowity zapach... - wzdycha dziewczyna.
    - Podoba ci się? Bo jeśli tak, to możemy przejść się tędy jeszcze raz.


    Rozmowa przez telefon:
    - Halo?
    - Halo.
    - Dzień dobry.
    - Dzień dobry.
    - Przyjdziesz?
    - Przyjdę.
    - Dasz?
    - Dam. A kto mówi?


    Życie faceta jest jak gra w szachy, raz posuwa królową a raz bije konia.


    Przy barze siedzi przystojny młodzieniec. Ewidentnie coś go trapi. Barman zagaduje:
    - Coś się stało?
    - Tak, boję się. Dostałem list od jakiegoś wkurzonego faceta. Napisał, że jak nie przestanę pieprzyć jego żony, to mnie zabije.
    - W czym problem? Po prostu przestań...
    - Debil się nie podpisał...


    Wania pojechał po przyjemności do miasta. Wstąpił do burdelu. Wybrał jedną z dziewczyn i poszedł z nią do pokoju. Po zakończeniu usługi, Wania płaci, dając panience suty napiwek. Dziewczyna widząc większą gotówkę naciąga go na jeszcze jedną usługę. Wania się zgadza. Po wszystkim zabiera jej wcześniej dane pieniądze.
    - Co robisz? Zostaw moje pieniądze, dlaczego mi je zabierasz?!
    - Wania chciał, Wania płacił. Ty chciałaś, ty płacisz!


    Pewnego razu policja przyłapała całą grupę prostytutek podczas dzikiej orgii w hotelowym pokoju. Policjanci wyprowadzili prostytuki z hotelu i ustawili w szeregu na ulicy. Pech chciał, że obok przechodziła babcia jednej z dziewczyn. Gdy zobaczyła swoją wnuczkę, od razu podeszła i zapytała:
    - Dlaczego stoisz, kochanie, w tym szeregu?
    Dziewczyna, aby ukryć prawdę, wymyśliła na poczekaniu kłamstwo:
    - Policja rozdaje pomarańcze za darmo, a ja tu stoję by parę dostać.
    Babcia pomyślała na to:
    "To bardzo miło z ich strony - też postoję, to może jakieś dostanę".
    Jak pomyślała tak zrobiła. Ustawiła się szybko na końcu szeregu. Tymczasem policjanci zaczęli spisywać dane prostytutek. Gdy jeden z nich doszedł do babci, strasznie się zirytował i zapytał:
    - Pani ciągle to robi w tym podeszłym wieku? Jak pani daje radę?
    - Och, słodziutki, to jest bardzo proste: wyjmuję moje zęby, ściągam skórkę i wylizuję do sucha...


    Dwóch gejów w sklepie zauważa super nowe prezerwatywy: jedna w kształcie najnowszego modelu Mercedesa. Gej na to do drugiego geja:
    - Ale super! Będziemy to robić z najnowszym autem!
    Na to drugi gej:
    - A może kupmy tą drugą - to super samochód wyścigowy, wiesz... hm... będzie tak szybko i tak super.
    Na to sprzedawca:
    - Wy to sobie kupcie terenówkę: i tak po gównie będziecie jeździć...


    Do baru przychodzi facet. Za ladą siedzi super laska, na ścianie menu:

    kanapka z serem      2,30
    kanapka z szynką     3,00
    obciągnięcie dłonią  5,00
    
    Mężczyzna patrzy na seksowną sprzedawczynię i pyta:
    - To ty obciągasz ręką?
    - Tak, skarbie - mruczy uwodzicielsko laska.
    - To umyj dobrze łapska i daj mi kanapkę z serem.


    Przychodzi facet do baru i zamawia hamburgera. Barmanka - gruba, tłusta, spocona - wyjmuje z lodówki zamrożonego hamburgera, podnosi ramię do góry, wkłada go pod pachę i krzyczy w kierunku stolika:
    - Hamburger będzie podgrzany za 5 minut!
    - Rany boskie... - myśli zamawiający. - Jak to dobrze, że nie zamówiłem hot-doga...


    - Jaka ta dzisiejsza młodzież jest rozrzutna - powiedział plemnik do plemnika spływając po monitorze...


    Przychodzi facet do agencji towarzyskiej i mówi:
    - Chciałbym dziewczynkę z ogoloną cipką.
    - Nie ma sprawy, pokój 5.
    Poszedł tam więc ów facet, wchodzi, patrzy, a tam leży sobie dziewczę, ale między nogami od pępka w dół wszystko czarne! Mówi więc oburzony:
    - Co jest? Miałaś mieć ogoloną!?
    Na to dziewczę machnęło ręką mówiąc:
    - Sio, muchy!!


    Rozmawiają sobie prostytutki. Jedna z nich się chwali:
    - A wiecie co? Miałam ostatnio Murzyna!
    - No i co? Cały był taki czarny?
    - No! Cały.
    - No a tam, też był czarny?
    - Też. Calusieńki czarny.
    - No a sperma? Też czarna?
    - Nie, biała. Ale w smaku taka jakby przypalona...


    Jak zapewnić orgazm kobiecie

    Szukałem już palcem,
    Szukałem pisiorem,
    Szukałem językiem
    I wibratorem.
    Pytałem się kumpli,
    Pytałem sąsiada,
    Nie pytam się księdza
    Z nim kurde nie gadam.
    Pytałem w aptece,
    Szukałem też w necie
    Jak orgazm najszybciej
    Zapewnić kobiecie.
    I wszędzie mi mówią
    Że w sumie to grunt,
    By znaleźć ten, kurde,
    Cholerny G punkt.
    Hej, hej, czy ktoś wie
    Gdzie jest ten punkt G?
    Mój kumpel zagaił
    Gdy napił się piwa
    Że punkt G to w dupie
    Znajduje się chyba.
    A z innym jak kiedyś
    Zrobiłem dwie flaszki,
    To stwierdził, że raczej
    Znajduje się w paszczy.
    Czy między cyckami
    Ten punkt się znajduje
    A może na sutku
    Ten punkt występuje?
    Gdzie szukać, do kurwy,
    Ja pytam się, nędzy,
    Wszak szkoda mi czasu
    I szkoda pieniędzy.
    Hej, hej, czy ktoś wie
    Gdzie jest ten punkt G?
    Punkt G - mówi tato -
    U kobiet w tym typie,
    To prawdopodobnie
    Znajduje się w cipie.
    A dziadek podchwycił
    Ten temat, jak zawsze:
    Tak, wnusiu, jest w cipie
    Konkretnie w łechtaczce.
    Szukałem już palcem,
    Szukałem pisiorem,
    Szukałem językiem
    I nowym wibratorem.
    I znaleźć nie mogę
    I czuję się źle
    Żesz w dupę osraną
    Jebany punkt G!
    Hej, hej, czy ktoś wie
    Gdzie jest ten punkt G?